"Mam dziś od rana taki brak Ciebie, że wolałbym być z Tobą w piekle, niż bez Ciebie w niebie."
Piotr Adamczyk
"Kopernik nie miał racji. Wszechświat obraca się wokół Ciebie."
Krystyna Gucewicz
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Muszę Ci coś powiedzieć kochanie, coś bardzo ważnego. Nie potrafię sobie wyobrazić życia bez Ciebie, szczęścia bez Twojej obecności obok, braku Twojego głosu, mojego uśmiechu bez Twojego, mnie bez Ciebie, świata bez nas. Nie istnieje nic, co mogłoby zabrać mi Ciebie, nie pozwolę na to nigdy. Nikomu, niczemu. Chciałabym, żebyś to wiedział. To ważne, prawda? Nie ma przyszłości dla mnie bez Ciebie, bez Ciebie nie ma mnie, bez Ciebie nie ma nic. Nic nigdy nie będzie bez Ciebie, więc nie możesz mnie zostawić. Nigdy, przenigdy. Nigdy tego nie zniosę. Potrzebuję Cię, niczego tak bardzo nigdy nie potrzebowałam, niczego ani nikogo, nigdy wcześniej i już nigdy nie będę. Bo jesteś dla mnie wszystkim, miłością mojego życia. Najcudowniejszymi 395 dniami w moim życiu. Przy Tobie zaczęłam żyć, nauczyłeś mnie życia, miłości, akceptacji, szczęścia. Zawdzięczam Ci tak wiele, równocześnie mając wiele do zarzucenia sobie. Ciężko mi być tak daleko od Ciebie, ciężko mi w każdej chwili kiedy nie rozmawiamy, kiedy Cię nie ma. Ciężko mi cały czas, bo nawet jeśli rozmawiamy to nie mogę Cię przytulić, nie możesz mnie objąć i sprawić, żeby wszystkie problemy i złe myśli przestały mieć znaczenie. Tak bardzo bym chciała móc się do Ciebie przytulić. I każdego dnia coraz bardziej się cieszę, bo coraz bliżej do spotkania Ciebie. Wiem, że nic nie dzieje się bez powodu i mimo, że żałuję wielu rzeczy, strasznie się cieszę, że jesteśmy w tym miejscu, w którym teraz stoimy. Cieszę się, że chcesz trzymać mnie za rękę i prowadzić przez to wszystko, jak małe piskle. Możesz być pewny, że zawsze będę tylko Twoja. Już zawsze, zawsze i 9 dni dłużej. To się nigdy nie zmieni, nigdy. Bądź pewny i kochaj mnie tak mocno, jak ja kocham Ciebie. A kocham Cię najmocniej jak potrafię, tak mocno, że mocniej się nie da. Kocham Cię całym sercem, całą duszą, całym ciałem. Całą sobą. Za wszystko i pomimo wszystko. Jesteś najpiękniejszym, co mnie w życiu spotkało. Dziękuję za wszystko. Pewnie nawet nie wiesz, jak wiele dla mnie znaczysz. Tylko Ty, tylko my. Chcę znów być małą kaczuszką, którą trzymasz w ramionach. Bez przerwy. Odkąd Cię poznałam, wiem, że jesteś moim przeznaczeniem i moim życiem. Tylko Ciebie chcę.
Kocham Cię najmocniej na świecie, buziaki.
|
our flaws are what makes us perfect
23 marca 2015
#395.
16 grudnia 2014
#298.
Chciałabym Ci powiedzieć słoneczko, że strasznie Cię kocham, ale to już wiesz. To, że jesteś dla mnie najważniejszą osobą na świecie też wiesz. Zastanawiam się czasem czy czujesz jakieś zobowiązanie wynikające z bycia moim całym światem? Wiesz, chciałabym żeby wszystko ułożyło się po naszej myśli, żeby wszystko było tak idealnie, jak tego chcemy. Zostało 95 dni do moich urodzin, a co się z tym wiąże do rozpoczęcia naszego wspólnego życia bardziej niż kiedykolwiek. Mam nadzieję, że tak samo jak ja cieszysz się okropnie i nie możesz się doczekać, odliczając dni. Chciałabym żeby tak było, chciałabym żebyś zawsze widział we mnie wszystko co dla Ciebie najlepsze, wszystko co kochasz. Nie wyobrażam sobie że mógłbyś kochać kogoś innego, wiesz? Nigdy, przenigdy. Nie pozwalam Ci kochać nikogo innego, rozumiesz? Obiecałeś, ze gdy mnie zostawisz to będę mogła Cię zabić, nie zapominaj o tym. Chciałabym żebys mnie kochał każdego dnia mocniej, bo ja czuję, że z każdym dniem pragnę być Twoją codziennością z jeszcze większą siłą niż wcześniej. Każdego dnia coraz bardziej chcę życia tylko z Tobą, wiesz? Nie wyobrażam sobie świata bez Ciebie, nie miałby on żadnego sensu. Nie miałabym po co żyć, jeśli nie miałabym Ciebie. Zrozumiesz to w końcu dałnie, czy nie? Bo ja mam wrażenie, ze wciąż tego nie pojmujesz tak mocno, jak ja to czuję. Jesteś dla mnie oparciem i moim przewodnikiem, prowadzisz mnie za rękę i pokazujesz największe piękno tego świata - swoją miłość. Jestem za to tak ogromnie wdzięczna, ze sobie nawet nie wyobrażasz. Nikt sobie tego nie potrafi wyobrazić, bo tego nie da się pojąć rozumem. To trzeba pojąć sercem, Twoim sercem. Moje serce jest połową Twojego, bo przecież jesteśmy jednością. Zawsze. Zawsze i 8 dni dłużej. Tak musi być, przecież już nie ma odwrotu. Nie liczy się nic, liczysz się tylko Ty. I wiem, że tak zostanie. To się nigdy nie zmieni, bo moje serce nigdy nie przestanie bić tylko dla Ciebie. Mój mózg nigdy nie przestanie myśleć o Tobie, ja nigdy nie przestanę Cię kochać. Nigdy, obiecuję. Jesteś spełnieniem moich marzeń, jesteś wszystkim czego pragnęłam zanim Cie poznałam. A potem wiedziałam, ze o Ciebie chodziło przez cały ten czas. Jestem stworzona dla Ciebie, dla Ciebie żyję i tylko dla Ciebie. Wiesz o tym skarbie? Kocham Cię tak mocno, że naprawdę mocniej się nie da. Musisz w to wierzyć, ja to wiem. Każdy mój krok jest krokiem do Ciebie, a każdy krok przed poznaniem Ciebie był krokiem w Twoim kierunku, do odnalezienia Cię w tym chorym świecie. Strasznie, okropnie i przeokropnie się cieszę, że Cię mam. Obiecuję kochać Cię w każdym momencie wieczności, urodzić Ci syna, robić Ci kanapki do pracy i kawę na dzień dobry, obiecuję kupić Ci kota i prasować Ci koszule, obiecuję spać wtulona w Twoje ramiona i spełniać Twoje marzenia. Obiecuję być, zawsze gdy będziesz tego potrzebował, zawsze i 8 dni dłużej. Obiecuję sprzątać nasz wspólny dom i gotować obiady, obiecuję robić wszystko dla Ciebie i Twojego szczęścia. Obiecuję zawsze Cię wspierać w każdym możliwym wyborze, nieważne jakie będę mieć zdanie na ten temat, obiecuję budować z Tobą najcudowniejszą rodzinę na świecie, dbać o nią i kochać całym sercem. Obiecuję być Twoją żoną, dziewczyną, przyjaciółką i wszystkim czego potrzebujesz w jednym. Obiecuję budzić Cię buziakiem (lub budzić się w Twoich ramionach, kiedy to Ty budzisz mnie buziakiem w czoło), być dla Ciebie ideałem i obiecuję dalej denerwować Cię jak nikt inny nigdy. Bo od tego jestem, żebyś czuł moją obecność i miłość, którą Ci daję.
KOCHAM CIĘ CAŁYM SERDUSZKIEM, NAJKURWAMOCNIEJ NA CAŁYM ŚWIECIE I NIGDY NIE PRZESTANĘ. JESTEŚ NA MNIE SKAZANY NA ZAWSZE I 8 DNI DŁUŻEJ, CZY CI SIĘ TO PODOBA, CZY NIE. WIĘC LEPIEJ NIECH CI SIĘ SPODOBA, BO TO BAAAARDZO DŁUGO. PAMIĘTAJ, ŻE ŻYJĘ TYLKO DLA CIEBIE I TYLKO Z TOBĄ. BUZIAKI KICIA.
25 listopada 2014
#277.
Cześć kochanie, mogę Ci coś powiedzieć? Musisz to wiedzieć, to ważne. Nie masz prawa myśleć, że Cię kocham mniej, że przestaję, nie masz prawa tego nie widzieć. Rozumiesz? Musisz to wiedzieć, musisz to czuć, nie wiem dlaczego czasem tego nie robisz. Jesteś moim całym światem, moją gwiazdką, moim słoneczkiem, całym życiem. Chciałabym Cię teraz przytulić tak kurewsko mocno, tak że byś się prawie połamał. Tak z miłości. Kocham Cie kurwa, kocham Cie całym serduchem, całą duszą, całym ciałem. Kocha Cię każda moja żyła, każda kropla krwi, każdy fragment mojego DNA, każde płuco, każda nerka, serce, wątroba, żołądek, no wszystko. Każda część mnie Cię kocha, bo ja Cię kocham. Kocham Cie najmocniej na świecie, mocniej się nie da, uwierz. Chciałabym Ci to pokazać, chciałabym dać Ci możliwość patrzenia moimi oczami. Umarłbyś wtedy chyba ze szczęścia, gdybyś zobaczył się z mojego punktu widzenia. Mój cały świat to Ty.. Żyję tylko Tobą i nami, naszą przyszłością. Tą piękną, którą tak bardzo planuję. Tylko to mnie trzyma w całości. Dzięki Tobie żyje i dla Ciebie, tylko dla Ciebie. Nie brakuje mi innych ludzi, w Tobie mam wszystko. Chciałabym, żebyś czuł to samo. Chciałabym żebyś miał we mnie oparcie, żebyś nie bał się powiedzieć mi niczego, żebyś dzielił swoje życie tylko ze mną, bo to piękne. Wiem, że czasem jestem po prostu głupia (bo ktoś musi być głupszy w związku przecież), ale poza Tobą nie widzę świata. Czasem złościmy się na siebie, ale jesteśmy jednością. Jesteśmy stworzeni do bycia razem, czy Ty też to czujesz? Our flaws are what makes us perfect, czyż nie? Chcę Ci jeszcze tylko powiedzieć, że czeka nas piękna przyszłość, bo będziemy w niej razem. I wiesz co jeszcze? Kocham Cie patusku, kocham Cię najmocniej na całym świecie. Daj buzi, no daj!:*
PS: Obiecuję Ci dzisiaj śpiewać i być kochaną niunią, okej? Tylko wracaj do mnie szybko i kochaj mnie najmocniej, jak tylko potrafisz.
21 października 2014
#241.
Kocham Cię. Tylko tyle
przychodzi mi teraz do głowy, wiesz? Tyle razem przeżyliśmy, a ja Cię kocham.
Za wszystko. Za chwile dobre i za chwile złe. Kocham Cię tak, jak nikt nigdy nikogo.
To chyba wielkie słowa, nie uważasz? Tak po prostu przyszedłeś i zaznaczyłeś
moje serce znakiem „X” i tego już się nie da zmienić. Użyłeś pióra, którego nie
można wymazać. Podobno listy powinno się pisać piórem, żeby nigdy nie zblakły.
Zapisałeś siebie w moim sercu piórem milion razy trwalszym niż takie, do
pisania listów. Zdajesz sobie sprawę z tego jak głęboko we mnie jesteś? Wątpię.
Tego nie da się tak po prostu pojąć, ja sama tego nie pojmuję. Jesteś moim
życiem, moją miłością, moją jedyną radością, szczęściem. Największym
szczęściem, jakie mogłam sobie wymarzyć. Twoje pojawienie się w moim życiu nie
było przypadkowo, takie cudowne rzeczy nie zdarzają się przypadkiem. Chciałabym
być dla Ciebie idealna, ale nigdy nie będę idealna. Nikt nie jest. Ty też nie.
Ale wiesz, co? Kocham Twoją nieidealność. To najpiękniejsza nieidealność na
całym świecie. Nie ma nic piękniejszego niż Twoja nieidealność, dzięki której
jesteś dla mnie idealny. Tylko dla mnie. Jesteś moim prywatnym ideałem. Moim.
Bo noszę Cię w sercu. Jesteś we mnie od rana do wieczora, a potem przez całą
noc. Gdy się budzę to jesteś w moim sercu, gdy przeżywam kolejny cholernie
pusty dzień bez Ciebie – jesteś w moim sercu, gdy zasypiam Ty wciąż jesteś w
moim sercu, gdy śpię – jesteś w moim sercu, bo jesteś w moich snach. Cały czas
jesteś w moim sercu. Cały czas jesteś w mojej głowie, cały czas widzę w niej
Twój uśmiech, który za każdym razem jest coraz piękniejszy. Jesteś moim
księciem, moim słoneczkiem. Jesteś jak tratwa dla tonącego na morzu. Jesteś
nadzieją, podobno nadzieja umiera ostatnia. Nadzieja nigdy nie umiera, tak samo
jak Ty nigdy nie umrzesz w moim sercu. Nawet, jeśli bym chciała, nie mogę Cię
tak po prostu z niego wyrzucić. Nie mówię, że chce, bo nie chcę. Nie chcę tego
najbardziej na świecie, chcę Ciebie. W moim życiu, w mojej głowie, w moim
sercu, we mnie. I jesteś. Tak po prostu jesteś. To najpiękniejsze, co mnie
spotkało w życiu. Mimo, że nie zawsze było pięknie. Żałuję, ale to, co odcisnął
na nas ból, nie zniknie. To część nas. Tak musi zostać, a my musimy się z tym
pogodzić. Pytasz czy Cię kocham? Tylko Ty wiesz jak potrafię kochać. Bo Ty mnie
tego nauczyłeś, więc nie zadawaj głupich pytań. Kocham tylko Ciebie. Najmocniej
na świecie. Cały świat, wszechświat, a nawet cały kosmos nie jest w stanie
pojąć tego uczucia. Nie potrafię opisać tego słowami, bo wymyślono za mało
słów. A nawet, jeśli jest ich wiele, wciąż nie odzwierciedlają mojej miłości do
Ciebie. Są po prostu za małe. Wszystkie słowa opisujące wielką miłość są jak
malutka kropelka deszczu w porównaniu do wszystkich wód ziemskich pomnożonych
milion razy. Wciąż myślisz, że to mało? Wybacz, ale tego nie da się pokazać.
Nie da się tego zdefiniować. „Kochać kogoś najmocniej na świecie” to za mało by
oddać siłę tej iskierki, którą zapaliłeś w moim sercu. Ta iskierka roznieciła
największy ogień – taki, jakiego świat nigdy jeszcze nie widział. I nie
zobaczy. Bo gdyby świat zobaczył ten ogień to już by go nie było. Nie da się
wyrazić tej potęgi, nie da się tego opisać, nie da się tego pokazać – nic, co
istnieje i jest namacalne, nie jest tak ogromne. Gdybym to z siebie wypuściła,
nie starczyłoby miejsca na całej kuli ziemskiej, w całej galaktyce, nie
pomieściłabym tego na wszystkich istniejących planetach, nawet gdyby było ich o
miliard więcej, niż jest. Tego po prostu nie da się zdefiniować, to po prostu
jest. I nie zniknie, bo skoro nie istnieje siła by to opisać, to tym bardziej
nie istnieje siła, by to zniszczyć. Najpiękniejszym uczuciem jest kochanie
Ciebie. No, prawie najpiękniejszym. Najpiękniejszym jest czuć, że to jest
odwzajemnione. Mówią, że kiedy rysuje się dwa serca to, dlatego, że jedna osoba
zawsze kocha bardziej. To gówno prawda. Gdybyśmy mieli narysować nasze serca,
jako znak naszej miłości, zdecydowanie byłoby to jedno serce, bo jesteśmy
jednym organizmem. Nie żyjemy w symbiozie, bo jesteśmy jednością. A nasze serce
nie zmieściłoby się nigdzie. Rozumiesz? Nie rozumiesz, bo ani ja, ani Ty, ani
nikt inny nie posiada tak wielkiego umysłu by to pojąć. Siła niepojętej miłości,
gotowej na wszystko – widzisz, nie łączy nas coś zwykłego, nie łączy nas coś
niezwykłego. Bo każdy nazywa swoje życie niezwykłym, to słowo jest tak często
używane, że rzygać mi się chce i nie można nazwać niczego między nami
niezwykłym, bo to słowo jest przereklamowane. My nie. Nie można nazwać tego, co
jest między nami, nie i chuj. Słowa to za mało. Nie lubię słów. Wszystkie są
takie same, wszystkie już zostały użyte. Więc są zużyte. Nawet, gdy chcesz
nazwać coś „jkfsjfnvds” to na pewno ktoś już coś tak nazwał, więc nie bawmy się
w układanie nowych słów, bo nie ma nowych słów. Wszystkie zostały wykorzystane.
My nie musimy wykorzystywać słów, wykorzystajmy to wielkie, nie mieszczące się
nigdzie serce. Nasze serce, nasze jedno serce, które bije tylko w nas i tylko
dzięki nam. W piosence The xx – our song słyszymy na początku „All
I have, I will give to you; In dark times when no one wants to; I will give you
me; And we’ll be; Us” – powiedz mi, czy tak nie jest? Nie ma mnie, nie ma Ciebie –
jesteśmy tylko my – jeden organizm, jedna dusza, jedno serce. To niby tylko my,
ale to aż my. Nie jesteśmy do siebie podobni, nie mamy w sobie nic podobnego,
bo nie ma mnie i Ciebie. Zapamiętaj – my. I nigdy o tym nie zapominaj, nie
pozwolę Ci o tym zapomnieć. Bo ciężko byłoby żyć z jednym płucem, jedną nerką,
połową wątroby, serca czy mózgu, jednym uchem, jedną nogą, jedynym okiem –
byłoby tak ciężko, że to się nigdy nie stanie. Wyobrażasz sobie oddychanie
jedną dziurką od nosa? Ja nie, a wiesz, dlaczego? Bo jesteśmy jednością i nikt,
nawet piła motorowa, nie jest w stanie nas przeciąć. Więc oczy, nogi, uszy, płuca i nerki musza zostać
w parze, a nos, wątroba, serce i mózg w całości. Nie ma już innego wyjścia. To
tak, jakby bomba rozerwała nas na strzępy, gdy będziemy chcieli się rozdzielić.
Ale nie będziemy chcieli, mam rację? Ja nigdy nie będę chciała. Bo bez Ciebie
nie ma nic. Bez Ciebie nie ma mnie, bez nas nie ma nic. Po prostu dziękuję, że
dajesz mi drugie płuco, drugą nerkę, drugą nogę, drugie ucho, drugie oko; drugą
połowę nosa, wątroby, serca i mózgu – zanim Cię poznałam nie byłam kompletna,
teraz jestem. Po prostu dziękuję, że tworzysz ze mną to wielkie, nie mieszczące
się nigdzie serce.
26 września 2014
#216.
Nie wiem jak mam Cię przeprosić. Chciałabym zatrzymać czas w sierpniu Żeby już zawsze było jak wtedy. Chciałabym każdego dnia budzić się obok Ciebie, spędzać z Tobą każdy dzień i znów zasypiać przy Tobie. Zabija mnie Twoja nieobecność. Czuję się jakbym każdego dnia brała na siebie coraz więcej kilogramów bólu i cierpienia. Każdego dnia jest gorzej, ciężej, trudniej. Każdego dnia jest więcej bólu i łez. Jednocześnie każdy dzień przybliża mnie do Ciebie. Patrze na Twoją minkę na naszym ostatnim zdjęciu i czuję, że do oczu napływają mi łzy. Nie parami, a milionami. Tak bardzo brakuje mi Twojego głosu, Twoich dłoni na moim ciele. Jedna, druga, trzecia - spadają na Twoją bluzę, w którą jestem ubrana. Włączam ukryty folder w prawym dolnym rogu mojego pulpitu. Następnie pierwszy foler, ten z gwiazdką. Piosenka właśnie się kończy. Czwarta, piąta, szósta, siódma - dalej spadają. Elementów: 278. Od 001a-039a. Tyle piękna i szczęścia w jednym folderze.. Tyle miłości. Wybór losowy - 026u: całuje Cię w policzek. 015f: dzień na wieży widokowej z ciastem i kocykiem w mikołaje, który teraz leży na moich stopach. 029e: znów całuję Cię w policzek, kilka dni przed moim wyjazdem.. 006e: normalni nie jesteśmy, a głupie minki Ci bardzo pasują, czyli dzień z cegłą. 033e: winda na primarku i moje maleństwo takie piękne. Znów kończy sie ta sama piosenka, a łezki zatrzymały mi się na policzkach. Uśmiecham się jak patrzę na Ciebie, wiesz? 004e: osiemnastka Agaty, jedno z wielu najpiękniejszych zdjęć. A Ciebie dalej nie ma. Następny folder, oznaczony kłódką. 46: uwielbiam patrzeć jak palisz. 14: odpalasz papierosa, jak zwykle. 31 maja, nasza nocka. 33: jedno z moich ulubionych zdjęć, które zrobiłam w parku przy placu zabaw. Mówiłam już, że kocham Twoje minki? Patrzę na parapet i cały czas nie mogę przyzwyczaić się do braku Twoich rzeczy. Zastanawiam się dlaczego nie widzę Twojej czapki widzącej przy nerce, a po chwili dochodzi do mnie, że Ciebie nie ma. Nie ma Cię tak długo, że umieram. Jestem trupem, który ciężko dyszy i próbuje łapać resztki oddechu w zapachu Twoich perfum na bluzie. Odkąd Cię nie ma nie lubię zaczynać dnia od śniadania, najchętniej w ogóle bym nie zaczynała dni, kiedy Cię nie ma. Uwielbiałam robić Ci kanapki, kawulca i siedzieć na krześle obok Ciebie.. Uwielbiałam kroić pomidory, wiesz? Pokochałam to, tak samo jak pokochałam Twoją obecność 24h na dobę. Kiedy znikałeś w łazience tęskniłam za Tobą i nie mogłam sie doczekać kiedy wrócisz i mnie przytulisz. Kiedy wstawałam mijała chwila i już całowałeś mnie w czółko. Kiedy szliśmy spać a ja sie odwracałam, Ty przytulałeś mnie jeszcze mocniej. Dlaczego ktoś śmiał mi to odebrać? Moje największe szczęście.. I dlaczego znów lecą łzy? Dlaczego ktoś odebrał mi coś tak prostego, czym jest tylko Twoja obecność? Ile jeszcze musimy sie nacierpieć? Oddałabym wszystko żeby to był tylko sen, żebyś za chwile przyszedł z łazienki i powiedział "kochanie, tak bardzo tęskniłaś przez te kilka minut, że ubrałaś moją bluze?" Tak, tak bardzo tęsknie.. Bez Ciebie jestem pusta. Nie istnieje.
"Chciałbym umieć jej pokazać tę miłość
Którą czuję nawet teraz mocniej niż na początku
Chciałbym pomóc jej w nas jeszcze uwierzyć i
Zawsze być przy niej i być potrzebny"
Nie istnieje. Chodź do mnie, pomóż mi sie podnieść. Bez Ciebie nie ma nic. Kocham Cie tak mocno, że pęka mi serce, bo nie wiem gdzie jesteś. Nie wiem co sie z Tobą dzieje, a potrzebuję to wiedzieć. Zaraz oszaleje, po prostu bądź przy mnie bo dostaje kurwicy. Powiedz, ze damy sobie radę, że Ciebie też boli ale będzie dobrze. Umarłabym, gdybym miała żyć bez Ciebie, więc wróć już. Nie wiem ile mam w sobie pokładów na ratowanie nas. Tego nie wiem...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)